Wsparcie a świat, w którym żyjemy dziś
Wsparcie nie istnieje w próżni – zawsze jest osadzone w świecie, w którym funkcjonujemy. To, co kiedyś działało, dziś nie zawsze ma sens. Nie dlatego, że było złe, ale dlatego, że świat się zmienił.
Tym, co nadaje wsparciu kierunek i głębię, są wartości. To one pokazują, na czym naprawdę polega pomoc drugiemu człowiekowi. Same w sobie nie znikają, ale ich znaczenie i sposób przeżywania zmieniają się wraz z realiami. Dlatego, jeśli chcemy wspierać skutecznie, potrzebujemy patrzeć na wsparcie przez pryzmat dzisiejszego świata – i uczyć się tego od młodszych pokoleń, które w nim dorastały.
Młodzi pokazują nam, jak działa wsparcie w praktyce
Teorii możemy szukać w książkach, kursach czy podcastach. Ale prawdziwe zrozumienie przychodzi wtedy, gdy patrzymy na młodych. To oni dorastali już w nowym świecie i są jak żywe ilustracje tego, co dla nas bywa świeże i czasem zaskakujące: autentyczności, współtworzenia, elastyczności czy odwagi, by żyć w zgodzie ze sobą.
Obserwując ich i starając się wspierać w ich języku, uczymy się świata, który nas otacza – nie przez definicje, lecz przez praktykę.
Jak młodzi nadają wartościom nowe wymiary wsparcia
Wspierając młodych, odkrywamy, że wartości, które znamy od dawna, wcale nie zniknęły – ale w ich świecie nabrały nowych znaczeń.
Lojalność nie oznacza już wieloletniego trwania w jednej firmie, lecz wierność wspólnym wartościom, nawet jeśli zmieniamy projekty. Cierpliwość nie jest już czekaniem latami, ale zdolnością, by się nie poddawać i jednocześnie mądrze korzystać z możliwości, jakie daje technologia. Sens nie jest luksusem odkrywanym „po pracy”, ale czymś, co musi być obecne tu i teraz – w codzienności.
Młodzi pokazują nam, że wsparcie nie polega na narzucaniu dawnych schematów. Chodzi o to, by widzieć stare wartości w nowym świetle i pomagać im rozwijać je na miarę dzisiejszego świata.
Otwartość i indywidualizacja – wsparcie, które daje wolność
Takie wsparcie jest możliwe tylko wtedy, gdy mamy otwartość na inne spojrzenia. Jeśli trzymamy się kurczowo własnej perspektywy, to nawet z najlepszą intencją narzucamy innym swoją wizję.
A przecież wsparcie nie polega na tym, by mówić drugiemu, jak ma żyć, ale by dać mu wolność, przestrzeń i szacunek dla jego drogi. Właśnie tu pojawia się indywidualizacja – sztuka wspierania w taki sposób, by dostrzec wyjątkowość drugiej osoby i pozwolić jej przeżywać świat po swojemu.
Dając młodym tę przestrzeń, zyskujemy coś bezcennego – nowe ścieżki działania, świeżość spojrzenia i poczucie, że możemy być twórcami teraźniejszości, a nie tylko strażnikami przeszłości.
Wsparcie młodych jako rozwój dla nas samych
Często myślimy, że wspierając młodych, „dajemy coś od siebie”. Tymczasem to my zyskujemy równie dużo. Wchodząc w ich perspektywę, uczymy się elastyczności i odkrywamy nowe sposoby działania. Zaczynamy rozumieć, że wartości, które znamy, mogą mieć inne oblicza.
Dzięki temu łatwiej czujemy, że to wciąż nasz świat – bo rozumiemy go lepiej i potrafimy korzystać z jego możliwości. Świeżość spojrzenia, którą wnoszą młodzi, uruchamia w nas kreatywność i innowacyjność.
Paradoks wsparcia polega na tym, że pomagając innym, sami stajemy się silniejsi i lepiej dopasowani do dzisiejszych realiów. Bo wspierając młodych, wspieramy też siebie.
Na zakończenie
Zastanawiam się, jak to jest u Ciebie – czy młodsi w Twoim otoczeniu pokazują Ci czasem świat inaczej, niż sama go widzisz? Ja coraz częściej mam poczucie, że to właśnie dzięki nim odkrywam nowe perspektywy.

Dodaj komentarz